top of page

Nowy Rok, Nowy Rząd - Stare Problemy, czyli c.d. z późnymi wynikami matur ...

Zaktualizowano: 21 lut

Już od ponad roku Ministerstwo Edukacji Narodowej ma nową szefową, a po ponad dekadzie zmienił się również dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Mimo tych zmian problem późnego ogłoszenia wyników matur pozostał, a w tym roku sytuacja wydaje się jeszcze gorsza niż w roku ubiegłym.


Dokument ważny, wyniki nie

Choć wyniki polskiej matury nie są brane pod uwagę w procesie aplikacji na studia w Danii (z małymi wyjątkami), to Świadectwo Dojrzałości jest dokumentem niezbędnym do rozpoczęcia nauki na uczelni wyższej. Osoby ubiegające się o przyjęcie na studia licencjackie w Danii muszą dostarczyć wszystkie wymagane dokumenty do 5 lipca, gdyż internetowy system rekrutacyjny Optagelse zostaje oficjalnie zamknięty dokładnie w południe tego dnia. Duńskie uczelnie mają czas mniej więcej do 11 lipca na przekazanie ministerstwu wyników rekrutacji.


Problem późnego ogłaszania w Polsce wyników matur istnieje tak naprawdę od czasu pandemii. We wcześniejszych latach CKE nie miała problemu, by ogłosić wyniki matur nawet pod koniec czerwca, o czym pisaliśmy już w tamtym roku na naszej stronie:

  • 2024 r. – 9 lipca

  • 2023 r. – 7 lipca

  • 2022 r. – 6 lipca

  • 2021 r. – 5 lipca

  • 2020 r. – 11 sierpnia

  • 2019 r. – 4 lipca

  • 2018 r. – 3 lipca

  • 2017 r. – 30 czerwca

  • 2016 r. – 5 lipca

  • 2015 r. – 30 czerwca

  • 2014 r. – 27 czerwca

  • 2013 r. – 28 czerwca

  • 2012 r. – 29 czerwca



Walka z wiatrakami

Już od dwóch lat Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie późnego ogłaszania wyników matur argumentując, że termin po 5 lipca może ograniczyć wielu absolwentom polskich szkół średnich możliwość rozpoczęcia dalszej nauki na uczelniach zagranicznych (zwłaszcza w Skandynawii). Sytuacja ta może naruszać podstawowe prawa obywateli UE do swobodnego przemieszczania się i osiedlania, a także prawo do kontynuowania nauki w dowolnym państwie członkowskim.


W 2024 r. RPO zwrócił się w tej sprawie m.in. do dyrektora CKE. W odpowiedzi Marcin Smolik (ówczesny dyrektor CKE) zasugerował rzecznikowi, by zamiast oczekiwać zmian w harmonogramie matur, zwrócił się do uczelni w Danii i Szwecji o równe traktowanie kandydatów i niedyskryminowanie osób zagranicznych ze względu na kraj pochodzenia ich dokumentu. Jednocześnie podkreślił, że harmonogram egzaminu maturalnego na rok szkolny 2023/2024 nie może zostać zmieniony.


Dyrektor CKE zaproponował również rozwiązanie stosowane w ubiegłym roku – wydanie przez OKE zaświadczenia o osiągniętych wynikach matur przed 5 lipca, tym razem również w języku angielskim. Podkreślił, że do tej pory do CKE nie wpłynęły żadne skargi dotyczące nieuznania takiego dokumentu przez zagraniczne uczelnie.


Na apel RPO odpowiedziała także Ministra Edukacji Barbara Nowacka, stwierdzając, że wyznaczony termin 9 lipca 2024 r. jest „zbliżony” do harmonogramów z lat ubiegłych (choć np. w 2014 r. wyniki matur ogłoszono już 27 czerwca – czyli ponad półtora tygodnia wcześniej niż w 2024, z każdym rokiem wyniki matur ogłaszane są coraz później - przyp. red.). W obszernym piśmie Pani Ministra wyjaśniała szczegółowo złożoność procesu egzaminacyjnego i zaangażowanie wielu instytucji w ten proces. Jej zdaniem nie ma obecnie możliwości przyspieszenia tego procesu bez negatywnego wpływu na jego jakość.


Ministra dodała również, że harmonogram został dostosowany do terminów rekrutacji na uczelnie w Polsce, ponieważ MEN nie monitoruje systemów szkolnictwa wyższego w innych państwach. Uznała także, że niemożliwe jest dostosowanie polskich zasad organizacji egzaminów do wszystkich zagranicznych systemów rekrutacji – zarówno z przyczyn logistycznych, jak i prawnych.


Zarówno MEN jak i CKE poinformowały PRO, że nie wpłynęły do nich żadne skargi w tej sprawie (zaś na kilka otrzymanych drogą mailową zapytań udzielono stosowne odpowiedzi).

Zastanawia jednak brak jakiejkolwiek wzmianki przez Panią Ministrę o petycji, która na początku marca 2024 r. wpłynęła do MEN z wnioskiem o wcześniejsze wydanie Świadectw Dojrzałości. Podpisało ją prawie 40 osób. Najwyraźniej dla Pani Ministry Nowackiej petycja o przyśpieszenie terminu wydania świadectw a skarga na wyznaczony termin wydania świadectw to dwie zupełnie różne i niepowiązane ze sobą sprawy.


Źródło: komunikat RPO na stronie (link)


Skandynawski spokój i wyrozumiałość

Większość duńskich uczelni wykazała się dużą wyrozumiałością wobec kandydatów z Polski i ich problemu późnego otrzymania Świadectw Dojrzałości. Duńskie Ministerstwo nieoficjalnie przedłużyło działanie systemu Optagelse do 9 lipca, aby umożliwić m.in. polskim maturzystom dodanie brakującego dokumentu do swoich aplikacji. Co do zasady, duńskie uczelnie nie robiły większego problemu z późniejszym dostarczeniem tego dokumentu ale tylko pod warunkiem, że zostały o tym problemie wcześniej poinformowane.


Jednym z nielicznych wyjątków była Copenhagen Business School (CBS) w Kopenhadze. Uczelnia ta nie odpowiedziała na pismo polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich i przedłużyła termin dostarczenia świadectwa jedynie do południa 8 lipca – co w praktyce uniemożliwiło polskim maturzystom spełnienie tego wymogu na czas. Znamy przypadki kandydatów, którzy odebrali świadectwo z OKE rankiem 8 lipca, jednak ich aplikacje i tak zostały przez tą uczelnię odrzucone ze względu na to, że na dokumencie widniała data 9 lipca. Decyzja CBS wzbudziła wiele kontrowersji i może sugerować coraz mniejszą wyrozumiałość tej uczelni wobec polskich kandydatów i ich problemu z dotrzymaniem terminów.


O reakcji duńskich uczelni pisaliśmy na naszej stronie tutaj:


Sytuacja w tym roku (2025)

Pomimo wielokrotnych interwencji, petycji oraz pism kierowanych do MEN i CKE w latach ubiegłych, Centralna Komisja Egzaminacyjna, ogłaszając w sierpniu 2024 harmonogram egzaminów na rok szkolny 2024/2025, zdawała się całkowicie zignorować problem maturzystów planujących studia za granicą. Zgodnie z ogłoszonym harmonogramem, wyniki matur zostaną w tym roku ogłoszone dopiero 8 lipca. Tymczasem termin aplikacji na studia w Danii (a wraz z nim zamknięcie systemu Optagelse) od lat niezmiennie przypada na 5 lipca – czyli trzy dni wcześniej.


Co gorsza, tegoroczna sytuacja maturzystów jest jeszcze trudniejsza niż w latach ubiegłych. W 2024 roku niektórym maturzystom udało się uzyskać Świadectwa Dojrzałości z OKE nawet 1–2 dni przed oficjalnym terminem ich wydania (przypadającym wtedy na 9 lipca), co pozwoliło im na uzupełnienie aplikacji w wyznaczonym terminie (1). W tym roku jednak taka możliwość została wykluczona. Nowy dyrektor CKE, Robert Zakrzewski, w odpowiedzi na pismo RPO stwierdził w październiku 2024 , że po przeprowadzonych konsultacjach z dyrektorami OKE oraz dodatkowych analizach na chwilę obecną nie ma możliwości wcześniejszego wydawania świadectw osobom aplikującym na studia zagraniczne. Argumentował to koniecznością równego traktowania wszystkich zdających oraz ograniczeniami formalnoprawnymi.


Jedyną formą pomocy dla maturzystów aplikujących na studia zagraniczne pozostaje zaświadczenie OKE o wynikach matur, które – podobnie jak w ubiegłym roku – będzie wydawane na żądanie w języku polskim i angielskim. Dyrektor Zakrzewski dodał także, że problem absolwentów szkół średnich w Polsce z aplikacją na studia w Danii i innych krajach zagranicznych zostanie uwzględniony przy ustalaniu harmonogramu egzaminów maturalnych na rok 2026 (tak jakby ten problem istniał dopiero od niedawna - dodaje red.).



Poproszona przez Biuro RPO o reakcję Ambasada Polski w Kopenhadze stwierdziła, że nie widzi możliwości podjęcia działań w tej sprawie ani wpływu na decyzje duńskich uczelni. W ocenie placówki polityka duńskiego rządu ma na celu ograniczenie liczby zagranicznych studentów studiujących w tym kraju na studiach pierwszego stopnia (2).



A co na to duńskie uczelnie?

Można zauważyć, że duńskie uczelnie wykazują coraz mniej wyrozumiałości wobec powtarzającego się w Polsce problemu z opóźnionym wydawaniem Świadectw Dojrzałości. Sytuacja ta wynika ze zmian w harmonogramie polskiego systemu egzaminacyjnego. Niestety, ani MEN, ani CKE nie dostrzegają potrzeby dokonania korekty tych terminów i nie podejmują działań, które mogłyby skutecznie rozwiązać ten problem. Wręcz przeciwnie – instytucje te jakby oczekiwały, że to zagraniczne uczelnie dostosują się do polskich realiów a na skargi polskich obywateli niezmiennie reagują stwierdzeniem, że uwzględnią ten problem przy planowaniu harmonogramu w kolejnym roku (choć sytuacja od 3 lat nie ulega poprawie - red.).


W związku z tym zwróciliśmy się do wszystkich duńskich uczelni oferujących studia licencjackie w języku angielskim z pytaniem o ich stanowisko w tej sprawie.


Otrzymane odpowiedzi wciąż do nas spływają – już wkrótce opublikujemy je na naszej stronie.


Przypominamy, że czas na rozpoczęcie aplikacji na kierunki I stopnia w Danii trwa tylko do południa 15 marca!



PS.

(1) Absurdalność argumentacji i brak woli poprawy sytuacji

Sytuacja ta pokazuje, że wyniki matur są dostępne w komputerowym systemie OKE na długo przed oficjalnym dniem ich ogłoszenia. Obala to wszystkie argumenty przywoływane przez Ministrę Nowacką, jakoby przyspieszenie tego procesu było niemożliwe ze względu na jego złożoność i skomplikowanie. Wydrukowanie dokumentu na podstawie danych, które są już od pewnego czasu dostępne w systemie, to jedynie kwestia dobrej woli, a nie realnych przeszkód technicznych.


Pozostaje też pytanie, jak długo jeszcze w Polsce będziemy drukować papierowe dokumenty w czasach, gdy coraz więcej oficjalnych procedur funkcjonuje w formie cyfrowej. W Danii już od kilku lat dyplomy licencjackie i magisterskie wydawane są wyłącznie w formie elektronicznej. Tymczasem w Polsce papierowe dyplomy renomowanych uczelni można bez większego problemu kupić w internecie – co świadczy o ich podatności na różnego rodzaju manipulacje i fałszerstwa.


(2) Rachunek zysków i strat

Warto podkreślić, że to właśnie rząd Danii finansuje edukację obywateli Polski na duńskich uczelniach publicznych. Co więcej, studenci spełniający określone warunki mogą otrzymywać duńskie stypendium socjalne SU, które często pozwala na pokrycie kosztów życia podczas studiów. Środki te są przyznawane niezależnie od tego, czy absolwent zdecyduje się zostać w Danii, czy wrócić do Polski po ukończeniu nauki. Dlatego zrozumiałe jest, że z uwagi na wysokie koszty kształcenia rząd Danii prowadzi politykę ograniczania liczby studentów zagranicznych, którzy w małym stopniu wpływają na sytuację ekonomiczną w kraju oraz lokalnego rynku pracy (dotyczy to zwłaszcza tych, którzy nie podejmują po studiach pracy albo od razu wyjeżdżają z Danii). Jednak taka decyzja nie powinna wpływać na tych, którzy są gotowi spełniać wszystkie wymagania związane z aplikacją, w tym terminowe dostarczenie wymaganych dokumentów. Dlatego to naszemu Rządowi powinno zależeć na tym, by umożliwić Polakom kształcenie się na renomowanych uczelniach zagranicznych.


 
 
 

Comments


bottom of page